Klimatyzacja samochodowa to standard wyposażenia w niemalże każdym, nowym samochodzie. Niestety wiele osób zaczyna dbać o nią dopiero wtedy, gdy pojawiają się poważniejsze problemy, których główną oznaką jest zazwyczaj bardzo nieprzyjemny zapach motywujący do podjęcia środków zaradczych.

Klimatyzacja samochodowa – niebezpieczna wygoda

Za przyjemną temperaturę w samochodzie latem, można zapłacić wysoką cenę problemami zdrowotnymi do których przyczynia się zaniedbana, nieoczyszczana klimatyzacja. Nagromadzone w niej bakterie i pleśń, które pojawiają się w skutek zbyt rzadkiego serwisowania, mogą wpływać m.in. na rozwój dolegliwości dróg oddechowych. Jedną z poważniejszych chorób jest w tym przypadku Lagionelloza – bakterie ją wywołujące rozwijają się w środowiskach wilgotnych i ciepłych, w tym również w układach klimatyzacyjnych. To właśnie różnego rodzaju drobnoustroje i pleśń są przyczyną nieprzyjemnego zapachu pojawiającego się po uruchomieniu klimatyzacji samochodowej, dlatego by uniknąć konsekwencji zdrowotnych przez nie wywołanych, należy jak najszybciej udać się do serwisu samochodowego.

Serwis klimatyzacji w warsztacie samochodowym

Nieprzyjemny zapach to oznaka poważnych problemów z klimatyzacją, dlatego też fachowcy muszą podjąć kompleksowe działania. Pierwszym krokiem jest sprawdzenie filtra kabinowego i najczęściej jego całkowita wymiana. Kolejny etap stanowi pełna, dokładna dezynfekcja za pomocą profesjonalnych środków chemicznych, zaś ostatnim jest uruchomienie ozonatora, dzięki któremu wnętrze samochodu zostaje odświeżone. Fachowcy sprawdzają także szczelność klimatyzacji i jeśli zachodzi taka potrzeba, uzupełniają czynnik chłodniczy. W naszym auto-serwisie radzimy, aby serwisowanie klimatyzacji odbywało się przynajmniej raz w roku, najlepiej tuż przez sezonem wiosennym, gdy rozpoczniemy jej intensywniejsze użytkowanie.

Klimatyzacja samochodowa to nieoceniony wynalazek. Jeśli jednak zaniedbamy jej stan, może przyczyniać się do poważnych problemów zdrowotnych, szczególnie u osób ze słabszym układem odpornościowym, w tym u dzieci.

 

 

 

Wróć do bloga